Pan mnie zachowa艂 od unicestwieniaRzek艂em: 芦W po艂owie dni moich
odej艣膰 musz臋.
W bramach Otch艂ani mnie opu艣ci
lat moich reszta禄.
Pan mnie zachowa艂 od unicestwieniaM贸wi艂em: 芦Nie ujrz臋 ju偶 Boga
na ziemi 偶yj膮cych,
nie zobacz臋 ju偶 nikogo
spo艣r贸d mieszka艅c贸w tego 艣wiata.
Pan mnie zachowa艂 od unicestwieniaRozbior膮 moje mieszkanie i przenios膮 ode mnie
jak namiot pasterski.
Jak tkacz zwin膮艂em me 偶ycie,
a Pan jego ni膰 przeci膮艂.
Pan mnie zachowa艂 od unicestwieniaNad kt贸rymi Pan czuwa, ci 偶yj膮,
w艣r贸d nich dope艂ni si臋 偶ycie mego ducha.
Uzdrowi艂e艣 mnie, Panie,
i 偶y膰 dozwoli艂e艣禄.
Pan mnie zachowa艂 od unicestwieniaAlleluja, alleluja, allelujaMoje owce s艂uchaj膮 mego g艂osu,
Ja znam je, a one id膮 za Mn膮.
Alleluja, alleluja, alleluja